0

Jagotron zaatakuje wasze podniebienie ;)

Jagotron  Dziś na warsztat bierzemy przysmak wielu kobiet. Koktajl słodziutki, przełamany świeżą trawą cytrynową, na bazie czystej wódki. W sam raz na letnio-jesienne i zimowe wieczory 😉

 

 

 

Tworząc nowe smaki, oprócz ciekawych i niezbyt drogich składników, staram się tworzyć recepturę o jak najprostszych proporcjach. CzystaOjczysta jako wódka bar nieznacznie zmieniła swój kierunek i dołączyły do oferty smaczne i niedrogie koktajle, głównie na bazie wódki.

Klasyk numer jeden, to wódka sour. Każdy kolejny koktajl miał konstrukcję zbliżoną do klasycznego sour’a.

I oto powstał koktajl o bajecznej nazwie JAGOTRON 🙂

Bazą jest wódka, słodzimy dżemem z jagód, dokwaszamy sokiem z cytryny, przez to wszystko przebija się charakterystyczny, świeży smak trawy cytrynowej. Jeśli chodzi o dżem, to najlepiej się sprawdzają specyfiki np. z marks&spencer lub Ikei.

Ikea ostatnio zaczęła oferować całkiem jakościowe produkty, dlatego korzystałem z ich dżemu jagodowego

IMG_3294

Jak go zrobić?

Około połowę patyka trawy cytrynowej kroimy na małe kawałki, wrzucamy do szklanicy

Zalewamy ok 5-10 ml syropu cukrowego

Za pomocą muddlera, rozgniatamy trawę cytrynową

Dodajemy 2 łyżeczki dżemu jagodowego

20 ml soku z cytryny

40 ml wódki

do tego ok. 15 ml białka z jajka.

Po wlaniu składników używamy łyżki, aby rozgnieść i wymieszać dżem z pozostałymi składnikami.

Jeśli chodzi o białko z jajka. Nie jest to konieczny składnik, ale warto go użyć. Dzięki niemu uzyskamy bardzo fajną piankę, a dodatkowo smak staje się łagodniejszy.

W połączeniu z alkoholem białko się ścina i robi się delikatna pianka, ale aby tak się stało, musimy najpierw wszystkie składniki w szejkerze zmieszać bez lodu. Po dłuższym szejkowaniu, wsypujemy lód i powtarzamy czynność. Jest to tak zwany Dry shake.

Przelewamy zawartość najlepiej do szkła typu goblet. Szkło powinno być schłodzone, jeśli chcemy go troszke rozwodnić, dosypujemy kruszonego lodu.

Jako Garnish dajemy cząstkę trawy cytrynowej.

i gotowe!

Jagotron

Smacznego!

Tejstuj,

baw się 😉

2

Czym się rozgrzać ? Wiśniowa propozycja

PANO_20131004_141359

Krótka wizyta w rodzinnych Bieszczadach, które przywitały mnie piękną słoneczną pogodą, złoto-jesiennymi widokami oraz odświeżającymi płuca, przymrozkami. Bardzo dobrym sposobem na odpoczynek oraz zebranie myśli, jest wyjazd z zatłoczonego miasta w kierunku miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a krajobraz  i otoczenie skutecznie odrywają myśli od przyziemnych spraw.

Jest oczywiście czas na przyjemności (które zajęły tą większą połowę wolnego czasu) oraz na obowiązki. Jeśli chodzi o te drugie, to wpadło kilka pomysłów na nowe propozycje procentowe, którymi się z Wami podzielę w najbliższym czasie. Wracając do sytuacji, gdzie jesienne ubranie już nie spełniało moich oczekiwań, szybko wpadł pomysł na rozgrzewkę. Mam w głowie kilka znanych propozycji ‚na ciepło’, lecz najbliższa mojemu podniebieniu jest rozgrzewacz na bazie wiśniówki*. Nie ukrywam, że na dobrą wiśnie jest zawsze chęć i pora.

Zaparzamy sobie czarną herbatę, torebkę można dłużej przytrzymać, aby otrzymać mocniejszy smak. Jeśli mamy pod ręką miód, dodajemy jedną łyżeczkę. W tym momencie możemy dowolnie konfigurować smak dodając ćwiartki cytryny, kawałek pomarańczy, szczyptę cynamonu, 2-3 goździki (najlepiej wbić je w skórkę z pomarańczy, by się nie panoszyły nam po naszym kubku). Niektórzy lubią dosypać odrobinę gałki muszkatołowej, anyżu. Oczywiście nie zapominamy o głównym składniku, czyli wiśniówce. Ja dolewam na oko, jednak dobrą propozycją jest około 50-60 ml, ponieważ chcemy się rozgrzać prawda? 🙂

Powtarzamy taki zabieg minimum 2-3 razy, jedna porcja do termosu  i śmiało można tanecznym krokiem wybrać się na spacer.

Podsumowując:

Zaparzamy herbatę

60 ml Wiśniówki

1 łyżka miodu

2 ćwiartki cytryny

1 ćwiartka pomarańczy + 2 goździki

szczypta cynamonu

Dodatkowe zdobienie w postaci skórki z pomarańczy (np. jak na zdjęciu) będzie dobrym zakończeniem naszych starań.

Pysznego!

*Jeśli chodzi o wybór dobrej wiśniówki, ja polecam Soplicę lub trochę droższą, ale znacznie lepszą Dębową Gold Cherry