0

Czysta w Czystej

 

To tutaj powstał Tasty! zaczął polewać i robi to do dziś!

 

pierwszy i ostatni gość baruOkres w Czystej na Pradze był dla mnie bardzo rozwojowy. Miejsce, w którym pracowałem bardziej dla zabawy i przyjemności, niż dla pieniędzy. Pracowałem z ekipą, która po 3 minutach mojego pierwszego dnia, zaakceptowała mnie w drużynie, wręczając śrubokręta do ręki 😉 Po 15 minutach już była bajka, pozytywne nastawienie i kilka godzin lekkiej pracy. W końcu jakaś odmiana, nikt nie narzeka, nie marzy o pójściu do domu. Na następny (lub jeszcze następny) dzień miałem małą szkołę tabaki , otóż wielkie wydarzenie po prawej stronie Warszawy: „Noc Pragi”. Masa ciekawych wydarzeń, nowych znajomości oraz jedna z najgrubszych imprez, na jakich pracowałem. Ludzie po zamówienia pchali się drzwiami i oknami, dosłownie. Sto13ście razy na godzinę czegoś nam brakowało, czułem się jakbyśmy prowadzili rodzinny biznes, gdzie każdy angażuje się w 112%! Pierwszego łyka wody napiłem się dopiero po 3 godzinach nieprzerwanej obsługi gości. Całą szklankę z kawałkami lodu wpakowałem w 2 sekundy, pierwszy złapany oddech i wzrok, że Rudy wpadł dokładnie na ten sam pomysł. Karol, mimo iż był głową każdego przedsięwzięcia, cisnął z nami za barem, znajomi zaprzyjaźnieni ruszali już po raz 5ty tego wieczoru po kolejne skrzynki wódki. 4 sekundy po tym, jak oznajmiłem, że skończyła nam się wódka, Pąki wpada z kartonem zmrożonego de Luxa.  Tak jak wpadłem koło 11 godziny rano, tak już po 8 czilowaliśmy z załogą przy dobrym alkoholu z muzyką w tle.

Dalszy okres, to czas wakacji, luźnej pracy, integracja z sąsiadami ze snu. Gdy zawsze o świcie kończysz pracę, podziwiasz jak pięknie wygląda zaspana Warszawa, podczas gdy ja pomykam rowerkiem do domu. Przychodziłem spędzać czas, przebywać z tymi ludźmi, przy partyjce pokera czy tworzeniem oferty na przyszłe eventy. Nauczyłem się kosmicznie dużo, w dużej mierze opiekując się barem, tworzeniem nowych pozycji w menu, promocji, ofert, zamówień itp. Pod stałym wsparciem ekipy stworzyliśmy przyjacielski klimat tego miejsca. Nawet gdy byliśmy zamknięci, nie odmawialiśmy koktajlu gościom, którzy przechodzili obok, aby zwiedzić dawną stołówkę w zakładzie „Konesera”. W miejscu, gdzie bariera ‘baru’ znikała i wszyscy wspólnie bawiliśmy się przed i za, a nawet na barze 🙂

 

czystanabarze

Gdy dostaliśmy zadanie zorganizować 2 urodziny lokalu, rozmarzyliśmy się i wprowadzaliśmy nasze pomysły w życie. Bańki, bąbelki full serwis. Spędzaliśmy tam sporo czasu, aby wszystko zorganizować. W takich momentach ekipa się nam powiększała o kilku przyjaciół chętnych do pomocy. Tak byliśmy pomysłowi, że nawet stworzyliśmy film promocyjny o treści „Ekipa wjechała do czystej”

 

 

Najbardziej doceniałem pełną współpracę, wsparcie, odwożenie do domu po pracy przez naszego Papę… ‚pomocne dłonie’ barmanek i kilka innych rzeczy. Troszkę dojrzałem, zmądrzałem, chociaż to za dużo powiedziane :D. Wiadomo, że nie zawsze było kolorowo. Zarabiałem na styk, aby przeżyć. Był to okres czasu, na który sobie stanowczo pozwoliłem. Masa imprez firmowych, wesel, imprez organizowanych przez znajomych, sylwester, gdzie spędziłem około 27 godzin w pracy. Coś, czego się nie zapomina. Dobrze, że to miejsce mam już za sobą. Dłużej bym nie wytrzymał, na początku zimy odfrunęliśmy wszyscy z tego miejsca. Tworzymy historię już w innych miejscach…

 

masakracja

Ps. Teraz polewam na Chmielnej w ‘obrazach’

Dzisiejszy wpis zawiera lokowanie produktu 😀

Tejstuj,

Baw się! 🙂

Tasty

Profesjonalny barman na wesele. Doświadczenie koktajlowe gwarantuje pyszne doznania smakowe w płynnej postaci. Atrakcyjna oferta dopasowana do potrzeb organizatorów. Napisz tastypolewa@gmail.com :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *