3

Masz ochotę na ORGAZM?

Był letni wieczór. Cieplutko, ludzie w tle sączyli swoje koktajle, a muzyka zachęcała do przedłużenia tego pięknego dnia. Do baru podchodzi śliczna ruda blondynka z delikatnym uśmiechem i iskrą w oczach. Nie przyszła po wódkę z colą. Oj nie. Ona dobrze wie, na co ma dzisiaj ochotę…

 

 

Tasty orgazm

 

 

 

Przez pierwszą chwilę, trochę się onieśmieliłem. Zapomniałem jak mam na imię i co ja tutaj robię.

No ale trzeba było szybko wybrnąć z tej całkiem przyjemnej sytuacji… biorę shaker, dosypuję lodu, by go wychłodzić.

Z orgazmem jest podobnie jak z ‚seksem na plaży’. Każdy zna inną metodę do jego stworzenia, liczy się efekt. Ma być pysznie. Ja się nie poddaje, bo wiem czego ta dama dzisiaj potrzebuje… dużo słodyczy.

 

 

20ml Kahlua

20ml Baileys

20ml Amaretto

20ml Triple Sec

40ml mleka

Dodatkowo 1 łyżka kremu kokosowego.

 

 

Po takiej dawce słodyczy, komplementy już nie będą potrzebne. Poczułem się jak na długiej randce, która w rzeczywistości trwała 4 minuty…

Gdy wstrząśniemy zawartością, tworzy się delikatna, mleczna pianka. Każdy element tej mieszanki, tworzy najważniejszy składnik. Oddzielnie są smutne, ale razem tworzą ORGAZM! 🙂

 

 

Orgazm tastypolewa.pl

 

Jako gratis, Pani dostaje ode mnie kieliszek obsmarowany wewnątrz musem kokosowym. Sposób jego wydobycia jest dowolny… 🙂

 

Ps. Wiadomo, ze te żarty na temat orgazmu są oklepane, ale czasem trzeba 😉

0

Tasty polewa: Old Fashioned + film

Old fashionedOld fashioned . Koktajl, któremu warto poświęcić trochę więcej czasu nie tylko na spożywanie, ale także podczas robienia go. Wśród znajomych barmanów, każdy uwielbia wymieszać old fashioned. To wygląda dokładnie jak zrobienie któregoś set mojito tylko, że z wprost przeciwną reakcją.

 

 

Jestem fanem burbonu. W formie opisywanego koktajlu smakuje on zdecydowanie lepiej niż na kościach lodu. Co kto lubi, ja uważam, że warto przy każdym alkoholu troszkę się napracować, by wydobyć z niego najlepszy smak (taste :P)

 

Przedstawiam wam swój sposób na zrobienie Old Fashioned, podczas mieszania składników w szklanicy pojawia się okazja do porozmawiania ze swoim gościem. W międzyczasie zdobędziesz informacje na temat alkoholi, jakie lubi. Dzięki temu będziesz wiedział, jaki następny koktajl możesz mu zaproponować.

 

Zamiast opowiadać o nim.. Zobaczcie sami.

 

 

 

Jest to jeden ze sposobó na zrobienie tego koktajlu. Kostkę cukru można zastąpić po prostu syropem cukrowym (ok. 5-15ml) Sam proces mieszania jest bardzo ważny, bo oprócz chłodzenia koktajlu, mieszamy dokładnie składniki oraz odpowiednio rozwadniamy zawartość. Na koniec, tak jak wisienka na torcie, opryskujemy nasz koktajl olejkami ze skórki z pomarańczy…

Często piję go bez lodu, po prostu.. w szklance.

 

 

Old fashioned

 

 

 

Więcej o angosturze http://tastypolewa.pl/angostura-z-czym-to-sie-pije/ Można kupić w APS, makro i niektórych sklepach alkoholowych.

 

Ps. Materiał był robiony na szybko, bez powtórek i poprawek, stwierdziłem, że i tak warto wstawić na bloga w tej wersji, ponieważ kolejnej próby już nie było mi dane zrobić 🙂

 

Tejstuj,

Baw się 🙂

2

Tasty polewa podczas finału Mistrzostw barmańskich „Smak emocji”

 A więc Tasty polewa podczas mistrzostw barmańskich, które odbywały się w jednym z sieci kasyn.

 

… pod hasłem ‚Smak emocji’ powstał koktajl w bieszczadzkim stylu …

 

Raczej nie ciągnęło mnie do takich wydarzeń, bo zawsze czułem się po prostu na to za słaby, ale widząc doping moich przyjaciół zdecydowałem się aby doświadczyć czegoś nowego. Nie stresuje się gdy kilkanaście par oczu spogląda na każdy mój ruch za barem, to nakręca mnie do dalszej zabawy robiąc koktajle. A tutaj rączki mi się trochę trzęsły, na eliminacjach towarzyszył mi kolega z pracy, więc zawsze raźniej. Przechodzę do pół finału. Szok! W półfinale z 11nastką ciekawych barmańskich postaci, wysoka poprzeczka, ale jakimś cudem dostałem się do finału.

 

Tego dnia udało mi się stworzyć najlepszą wersję swojego przepisu. Dopracowany idealnie, w końcu przeniosłem swoje myśli i wyobrażenia co do smaku, na te 3 przepyszne ‚Świerczaki’ 😛

1Tasty polewa na eliminacjach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie stworzyłem do niego jakiejś wielkiej historii. Sam pomysł  był już rok temu układany do nadchodzącej nowej karty koktajlowej w Lore, niestety nie doszła ona do skutku, a ja chciałem kiedyś powrócić do tego pomysłu. W tej kompozycji chciałem umieścić paletę bieszczadzkich smaków i aromatów. Tak więc same zielone akcenty, owocki, soczki, gałęzie.. wszystko to, co widzisz podczas przechadzki przez leśne działki.

2_1

Podczas 3 występów balansowałem smakiem jak Magda Gessler podczas kuchennych rewolucji. Czyli raz lepiej, raz gorzej. Za każdym razem komisja klaskała na stojąco krzycząc „bravisssimo!”, ale tylko w moich wyobrażeniach typu ‚co będzie jutro’.

 

Co jest w środku? Kawałki aromatycznej trawy cytrynowej wraz z odrobiną syropu gruszkowego, rozgniecione w szklanicy barowej. Następnie przypalam  2-3 gałązki świerka, aromatyzując je Angosturą wychodzącą prosto z atomizera. Do tego 2 łyżeczki dżemu gruszkowego,  50ml świeżego soku z jabłek oraz 20 ml soku z limonki. Tak dosłodzony i dokwaszony zestaw został wzmocniony 50ką Ginu oraz odrobiną wódki miętowo-limonkowej, aby smak mięty nie zdominował pozostałych składników.

 Finalnie zająłem 4 miejsce. Jestem z niego bardzo dumny, pierwsza taka przygoda i już się szykuję do kolejnych konkursów. Pomimo kilku niesmaków organizacyjnych, panowała całkiem przyjemna atmosfera, chociaż alkoholu stanowczo za mało się tam polało… 🙁

Cenne dla mnie doświadczenie, feedback od sędziów oraz wszelkie wsparcie ludzi wokół jest warte tego, aby wyjść ze strefy komfortu i pokazać światu swoją interpretację smaku. A poza tym, możemy robić to codziennie, eksperymentując w kuchni czy przy swoim barku.

smak, zapach, składniki … wyobraźcie to sobie najpierw w głowie.

 

Tejstuj,

baw się! 😀

0

Procentowy zestaw śniadaniowy part.2 : Na ostro, na kaca

????   W dzisiejszym świecie dopaść może nas zawsze i wszędzie. Piątek, świątek czy środa. Oczywiście mowa jest o małym kulturalnym chlaniu wódki. Jak nie ma okazji, to łatwo jest ją stworzyć. A co potem? No szuszy nas, wiadomo. Żołądek cierpi, my cierpimy. Namawiam do walki.

87,69% barmanów doradzi Ci klasyczną Krwawą Mery (Bloody Mary), resztą się nie zna! 🙂

 

 

Klasyczny przepis zawiera wódkę (czym się strułeś, tym się lecz), pyszny i zdrowy sok pomidorowy, przeróżne dodatki warzywne oraz przyprawy.

Być może czytaliście mój poprzedni wpis śniadaniowy na słodko Tym razem jest to przepis dla twardzieli.

Zapraszam na klasyczny zestaw śniadaniowy z procentami!

Spróbuj mojego przepisu na  Bloody Rosemary

????

Wlewamy do niej:

40 ml czystej wódki (może być infuzowana chrzanem)

150 ml soku pomidorowego

1/2 łyżeczki chrzanu

15 ml Syropu rozmarynowego (home made, wygotowany syrop cukier/woda=> 1/1 z ‚listkami’ rozmarynu)

3 dashe Tabasco

szczypta soli

szczypta pieprzu

15 ml soku z cytryny

Opcjonalnie Seler naciowy.

Przygotowanie:

Jeśli używamy selera, kroimy go na kawałki, rozgniatamy w kubku/szklanicy barmańskiej. Dodajemy kolejno wszystkie składniki, na koniec sok pomidorowy. Możemy się kierować moimi proporcjami lub zmieniając je wedle preferencji. JA wolę ostrzejsze, by wypaliło mi cały ryjek 🙂 mieszamy wszystkie składniki i wstępnie możemy spróbować czy jest smaczne/ostre/ za ostre. Balansujemy smak różnymi przyprawami. Na koniec dosypujemy kostki lodu i mamy do wyboru 2 metody mieszania: Stir (mieszamy łyżką) lub throwing (przelewając z jednego kubka do drugiego). Pewnych koktajli nie powinno się szejkować.

Gdy koktajl się już dobrze schłodzi i rozwodni, przelewamy go do przygotowanej wcześniej szklanki, oddzielamy lód.

Przyozdabiamy gałązką rozmarynu lub kawałkiem selera naciowego.

Zachęcam do testowania nowych smaków, odrobinę dżemu dodać, czy ciekawych przypraw. Ten koktajl na pewno zregeneruje Cie po alkoholowym maratonie, troszkę popali, ale i pobudzi żołądek do pracy 🙂

A do tego, bo mówimy przecież o śniadaniu. Polecam śliwki w boczku, opiekane na grilu! It’s Tasty! 😀

????

Tejstuj,

Baw się! 🙂

0

Drinki na Walentynki?

Chocolate Martini

Drinki na walentynki?

Czy jesteś zakochany/a czy nie, ten dzień ZAAAAWSZE wzbudza odzew społeczeństwa. Jedni głośno ćwierkają o swoim szczęściu z drugą połówką, inni kupują swoją połówkę (lub 0,7) i mają powód do małego alkoholizmu 😉

Niezależnie od tego czy utożsamiacie się z tym dniem czy nie, z mojego barmańskiego punktu widzenia, jest to świetna okazja do wyjścia z domu  🙂  Urocza kolacja we dwoje, wyjście do klubu z okazją do poznania kogoś nowego, celebracja picia wódki w gronie przyjaciół. Każdy powód jest dobry, do zabawy przy DOBRYM alkoholu.

Jeśli w ten dzień nie chcecie mieszanych drinków, preferujecie klasyczne wino, nalewki czy piwo z sokiem.. wybierzcie coś, czego jeszcze nie piliście. Najlepiej takim tokiem myślenia poruszać się na co dzień przy zamawianiu jedzenia w restauracji czy koktajli przy barze. Chcąc celebrować ten dzień w wyjątkowy sposób zrób spontaniczny krok do zwiedzania nowych smaków…

 

valentineTastypolewa

Wybierając się do lokalu, który posiada szeroki wybór alkoholi, a barmani wiedzą co zrobić z Szejkerem, poddajcie się ich sugestii. W domu  zazwyczaj nie posiadamy tylu owoców, alkoholi mocnych czy likierów, aby stworzyć kilka różnych i smacznych drinków. Jestem pewny, że w ten dzień każdy lokal przygotuje ofertę specjalną dla zakochanych. Skorzystajcie z niej. W Starlight chcieliśmy się otworzyć na sugestię naszych gości, więc w walentynki to Wy będziecie komponować drinki dla swojej połówki. Dostaniecie krótką ankietę, w której można wybrać preferowany alkohol, oraz dodatki w postaci syropów, przecierów i soków.

Moja propozycja walentynkowa jest mocno wiśniowa(lova):

Dla niej

Przecier z wiśni, wódka waniliowo-pomarańczowa, likier czekoladowy, sok z cytryny, ćwiartka pomarańczy. Mocno wymieszany, żeby się w głowie zakręciło. Przelewamy na lód kruszony, dekorujemy wisienką koktajlową oraz zestem z pomarańczy 🙂

Dla niego?

Jim Beam Red Stag, odrobina syropu z wisienek koktajlowych, dash angostury, dash czekoladowego bittersa.  Wszystkie składniki mieszamy w szklanicy z kostkami lodu, przelewamy do szkła typu whiskey, wyciskamy olejki z pomarańczy. Możemy pić na lodzie lub bez.

Dziś jest jeden z ostatnich dni w tym lokalu, więc zapraszam na opisane wyżej smakołyki!

 

Jeśli jesteś facetem i chcesz zaskoczyć swoją lubą jakimś ciekawym drinkiem, a nie chcesz zbankrutować z tej okazji, zaproponuje tobie kilka wariacji.

Ostatnimi czasy mocno popularne są wódki smakowe, więc moje propozycje będą się opierały właśnie na nich.

3 ciekawe wariacje do pomieszania. Koszt każdej wariacji to około 30zł, więc taniej niż bilet do kina dla dwojga 😉 hehehe.

Wyborowa Watermelon leci na spotkanie z sokiem jabłkowym, do tego wyciskamy ćwiartkę z cytryny, można zalać odrobiną syropu cukrowego. Przyozdabiamy listkami mięty, cytryny lub po prostu kostki lodu i słomka.

Soplica Wiśniowa natomiast robi zaloty do soku bananowego. Kto by pomyślał, że się tak dobrze połączą. Odrobina kwaśnej limonki na pewno nie zepsuje tego spotkania.

Soplica orzechowa, jak na wielkiego słodziaka ma chrapkę na mleczarza. Czemu nie? Porcję orzechówki swatamy z mlekiem i mamy dobrze zgraną mleczną parę…

 

A niech się łączą i kochają. Życzę wam wszystkim aby cały rok był pełen miłości, obfitujący w nowe doświadczenia i ciekawe smaki.

 

????

Vodka connecting people

Tejstuj, baw się! 🙂

 

 

 

 

Do posłuchania, zamknij oczy i rozkoszuj się chwilą 😉

1

Procentowy zestaw śniadaniowy: Na słodko, na kaca

Jpeg   KAC! Temat znany i wśród niektórych dosyć często praktykowany. Pomijam już fakt, że głównym powodem tego bandyckiego stanu jest brak nawodnienia i witamin. Wyjaśnijmy jedno, alkohol jest cacy. To nie wina wódki czy innych spirytusowych wytworów. Jeśli doisz wódę, popijasz to kolejną porcją wódki lub piwa, a na deser przepalając papierosem. Efekt jest do przewidzenia. Jednak dziś wpis nie jest o zapobieganiu, tylko o leczeniu się z tej ‚choroby’.

 Bardzo lubię porównanie „Jeśli doktor leczy ciało, barman leczy duszę”

Można bardzo szeroko ten temat rozwinąć. Barman wysłucha, zrozumie lub uda, że rozumie, przytaknie, poleje wódką, doradzi gdzie jest toaleta, doradzi co wypić. Co najważniejsze, zaspokoi Twoje kubki smakowe i sprawi, że będziesz szczęśliwszy.

W tym celu, podczas wakacji, zaproponowałem niedzielne zestawy śniadaniowe podczas cyklu imprez „Czysty Chill”. Przez cały dzień nasi Dj’e serwując tłuste bity starali się ukołysać wszystkich gości wypoczywających na leżaczkach. A na barze?

Niedzielny zestaw śniadaniowo-procentowy.

Były wersje na słodko i na ostro.

Dziś prezentuje zestaw na słodko. Koktajl typu breakfast martini* połączony z pysznymi tostami.

Jpeg

Słodycz w niezwykły sposób łagodzi nasze złe samopoczucie, smutek i żal.

Nasz koktajl stworzony jest na bazie czystej wódki, pysznego dżemu ze skórek z pomarańczy i z czarnego bzu, orzeźwiającego sok z cytryny oraz białka z jajka (w końcu to śniadanie 😉 )

Skład:

Wódka 50ml

likier pomarańczowy 20 ml

2 większe łyżki dżemu

sok z cytryny 20 ml

białko z jajka ok. 15 ml

Odrobina waniliowego cukru pudru

Wszystkie składniki dodajem do szejkera i rozgniatamy dżem. Napój przygotowujemy znaną Wam już metodą Dry Shake. Najpierw mocno wstrząsamy składniki bez lodu, później dosypujemy lodu do pełna i powtarzamy czynność. Mamy pięknie napowietrzony, spieniony i schłodzony koktajl. Przelewamy do wygodnego dla nas szkła.

W między czasie przypiekały się kromki chleba tostowego, które ostatecznie smarowaliśmy dżemem lub masłem orzechowym.

Jpeg

Tak dopieszczony zestaw zadowalał nawet najbardziej wycieńczone zwłoki 🙂

Jak mógłbym podsumować ten oto zestaw? Idealne połączenie smaków. Dla każdego coś pysznego. Nie zastąpi nam klasycznego, pełnowartościowego posiłku. Jednak zgodnie z powiedzeniem „czym się strułeś, tym się lecz”, malutki koktajl jeszcze nikomu nie zaszkodził, a w połączeniu ze słodkim chrupakiem, jest to wspaniały pomysł na rozpoczęcie dnia.

Polecam.

Ps. Największym powodzeniem te zestawy cieszyły się wśród załogi. Ciężko powstrzymać się przy takich smakołykach, a i nie zapominajmy, że barmani, to też ludzie i TEŻ mamy czasem kaca 😉

 Bądź na bieżąco z wpisami, polub Tasty polewa

 

*klasyczny breakfast martini jest o podobnym składzie, bazą jest gin. 

Tego typu koktajle można śmiało konfigurować: zamieniać alkohole, dżemy, możemy dodać świeże owoce, które rosną za oknem. Ogranicza nas tylko fantazja 🙂

 

Tejstuj,

Baw się 🙂

 

0

Zimowy syrop cukrowy.. jak zrobić?

????      Dziś pokażę wam jak zrobić pyszny syrop cukrowy. Idealnie kojarzy się z jesienno- zimowymi klimatami.

Głównym przeznaczeniem tego syropu będą oczywiście koktajle, jednak doskonale łączy się też w miejscach, gdzie używa się cukru. Można dodać go do kawy, herbaty, ciast, do sałatek owocowych i tak dalej. Zastosowań jest mnóstwo, dlatego warto poeksperymentować w kuchni, aby sobie smacznie dosłodzić życie.

Sam proces infuzji syropów cukrowych jest bardzo prosty, niewielki nakład pieniężny i czasowy. A więc do dzieła.

 

Syrop można zrobić z wielu, nawet przypadkowych produktów. Na kuchni w pracy, jest wiele produktów suszonych, świeżych, a na barze produkty stricte używane na barze. Tak samo pewnie macie w domach 🙂

Ważne, aby wybrane przez ciebie komponenty pasowały do siebie. Możesz sobie w głowie połączyć smaki, czy są one kompatybilne i smaczne? Jeśli nie wiesz i nie chcesz próbować, czytaj dalej 😉

Ja wybrałem 3 produkty:

Trawa cytrynowa

Cynamon

Jabłko

 

Wcześniej przygotowuje sobie wrzątek, lub na palniku podgrzewam 2 szklanki wody. Chwile później wsypuje 2 szklanki cukru.

Kroję 2-3 patyki trawy cytrynowej na małe cząstki

???? ????->

 

 

 

 

 

 

 

 

Jabłko kroję w cząstki, a cynamon łamię na kilka kawałków.

 

????

Wszystko łączymy i gotujemy na małym ogniu przez około 15- 30 minut

Mieszam i sprawdzam smak co ok. 5-10 minut. Po jakimś czasie syrop robi się bardziej intensywny i gęstszy.

????

Efektem końcowym jest pyszny syrop oraz gotowane jabłka (najlepsze na świecie), które można wykorzystać jako garnish do naszych koktajli lub jako smakołyk przy kawie.

Tejstuj,

baw się! 🙂

0

Jagotron zaatakuje wasze podniebienie ;)

Jagotron  Dziś na warsztat bierzemy przysmak wielu kobiet. Koktajl słodziutki, przełamany świeżą trawą cytrynową, na bazie czystej wódki. W sam raz na letnio-jesienne i zimowe wieczory 😉

 

 

 

Tworząc nowe smaki, oprócz ciekawych i niezbyt drogich składników, staram się tworzyć recepturę o jak najprostszych proporcjach. CzystaOjczysta jako wódka bar nieznacznie zmieniła swój kierunek i dołączyły do oferty smaczne i niedrogie koktajle, głównie na bazie wódki.

Klasyk numer jeden, to wódka sour. Każdy kolejny koktajl miał konstrukcję zbliżoną do klasycznego sour’a.

I oto powstał koktajl o bajecznej nazwie JAGOTRON 🙂

Bazą jest wódka, słodzimy dżemem z jagód, dokwaszamy sokiem z cytryny, przez to wszystko przebija się charakterystyczny, świeży smak trawy cytrynowej. Jeśli chodzi o dżem, to najlepiej się sprawdzają specyfiki np. z marks&spencer lub Ikei.

Ikea ostatnio zaczęła oferować całkiem jakościowe produkty, dlatego korzystałem z ich dżemu jagodowego

IMG_3294

Jak go zrobić?

Około połowę patyka trawy cytrynowej kroimy na małe kawałki, wrzucamy do szklanicy

Zalewamy ok 5-10 ml syropu cukrowego

Za pomocą muddlera, rozgniatamy trawę cytrynową

Dodajemy 2 łyżeczki dżemu jagodowego

20 ml soku z cytryny

40 ml wódki

do tego ok. 15 ml białka z jajka.

Po wlaniu składników używamy łyżki, aby rozgnieść i wymieszać dżem z pozostałymi składnikami.

Jeśli chodzi o białko z jajka. Nie jest to konieczny składnik, ale warto go użyć. Dzięki niemu uzyskamy bardzo fajną piankę, a dodatkowo smak staje się łagodniejszy.

W połączeniu z alkoholem białko się ścina i robi się delikatna pianka, ale aby tak się stało, musimy najpierw wszystkie składniki w szejkerze zmieszać bez lodu. Po dłuższym szejkowaniu, wsypujemy lód i powtarzamy czynność. Jest to tak zwany Dry shake.

Przelewamy zawartość najlepiej do szkła typu goblet. Szkło powinno być schłodzone, jeśli chcemy go troszke rozwodnić, dosypujemy kruszonego lodu.

Jako Garnish dajemy cząstkę trawy cytrynowej.

i gotowe!

Jagotron

Smacznego!

Tejstuj,

baw się 😉

0

Water-feel-on! Arbuzowe orzeźwienie

DSC_0459Skoro zima jeszcze nie przyszła, słońce pięknie przyświeca, a arbuzy nie są jeszcze takie drogie… Czas na Wateremelon Martini.

Pyszny i orzeźwiający koktajl, który każdy z gości pochłania go z wielkim smakiem. Każdy lubi soczystego i słodkiego arbuza, a w połączeniu z wódką tworzy go idealnym drinkiem na upalne dni.

 

 

 

 

Jego skład jest bardzo prosty:

  1. potrzebujemy Arbuza
  2. Wódeczki
  3. Syropu cukrowego
  4. sok z cytryny

 Aby go przygotować na barze lub w domu potrzebujemy noża, muddler (lub coś innego do wyciśnięcia soku z arbuza), Szejkera, squeezer‚a

Jako szło wybieramy koktajlówkę, znana jako martini glass

Garnish: Cząstka arbuza

 

Kroimy arbuza na cząstki, część jadalną wrzucamy do szejkera, około 2 garści ręki otwartej 🙂

Zalewamy ok 15 ml syropu cukrowego,

Rozgniatamy powoli i dokładnie arbuza,

Dolewamy ok 50 ml wódki,

10 ml soku z cytryny (można wycisnąć ręką jedną ćwiartkę cytryny)

 

Dodajemy lodu do oporu, zamykamy drugą część od szejkera i mocno szejkujemy. Dzięki temu będzie odpowiednio schłodzony, rozwodniony i smaczny dzięki napowietrzeniu go.

Przelewamy nasz koktajl z pomocą sitka aby miąższ i pestki oddzielić od płynu. Dekorujemy i gotowe, czas się zasmakować w Watermelon Martini!

 

Ps. Jako urozmaicenie możemy pobawić się w zamianę wódki czystej na smakową, np. Wyborowa Watermelon, Soplica wiśniowa i inne 🙂

DSC_0459

Tejstuj,

Baw się! 🙂

0

Manhattan w wersji Czystej

Manhattan1Dziś w Czystej Ojczystej przy ulicy Ząbkowskiej 27/31 odbywa się impreza w stylu New York, wpada do nas DJ Technik. Z tej okazji prezentujemy nasz twist na Manhattanie.

Klasyczny Manhattan składa się z burbonu, wermutu oraz 1 dasha angostury. W zależności od tego, czy chcemy wersję słodszą czy bardziej wytrawną, zamieniamy wermut Rosso na Extra Dry lub też łączymy oba.

‚Czysty’ Manhattan jest na bazie Four Roses, Martini Rosato, Angostury oraz naszego home made syropu.

Continue Reading

1

Zesty, zestunie, czyli sposób na garnish

Zest+spinka         Pięknie pachnie, dodaje koloru, ozdabia. Cytrusy charakteryzują się  soczystym wnętrzem oraz twardą osłoną w postaci skóry, którą możemy wykorzystać na wiele sposobów. Pomarańcze, cytryny, grejpfruty oraz limonki łatwo i przyjemnie wykorzystuje do aromatyzowania koktajli, ozdabiania, a także do tworzenia infuzji. Już za chwile zobaczycie „jak to się robi”  😉

 

Continue Reading

2

Czym się rozgrzać ? Wiśniowa propozycja

PANO_20131004_141359

Krótka wizyta w rodzinnych Bieszczadach, które przywitały mnie piękną słoneczną pogodą, złoto-jesiennymi widokami oraz odświeżającymi płuca, przymrozkami. Bardzo dobrym sposobem na odpoczynek oraz zebranie myśli, jest wyjazd z zatłoczonego miasta w kierunku miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a krajobraz  i otoczenie skutecznie odrywają myśli od przyziemnych spraw.

Jest oczywiście czas na przyjemności (które zajęły tą większą połowę wolnego czasu) oraz na obowiązki. Jeśli chodzi o te drugie, to wpadło kilka pomysłów na nowe propozycje procentowe, którymi się z Wami podzielę w najbliższym czasie. Wracając do sytuacji, gdzie jesienne ubranie już nie spełniało moich oczekiwań, szybko wpadł pomysł na rozgrzewkę. Mam w głowie kilka znanych propozycji ‚na ciepło’, lecz najbliższa mojemu podniebieniu jest rozgrzewacz na bazie wiśniówki*. Nie ukrywam, że na dobrą wiśnie jest zawsze chęć i pora.

Zaparzamy sobie czarną herbatę, torebkę można dłużej przytrzymać, aby otrzymać mocniejszy smak. Jeśli mamy pod ręką miód, dodajemy jedną łyżeczkę. W tym momencie możemy dowolnie konfigurować smak dodając ćwiartki cytryny, kawałek pomarańczy, szczyptę cynamonu, 2-3 goździki (najlepiej wbić je w skórkę z pomarańczy, by się nie panoszyły nam po naszym kubku). Niektórzy lubią dosypać odrobinę gałki muszkatołowej, anyżu. Oczywiście nie zapominamy o głównym składniku, czyli wiśniówce. Ja dolewam na oko, jednak dobrą propozycją jest około 50-60 ml, ponieważ chcemy się rozgrzać prawda? 🙂

Powtarzamy taki zabieg minimum 2-3 razy, jedna porcja do termosu  i śmiało można tanecznym krokiem wybrać się na spacer.

Podsumowując:

Zaparzamy herbatę

60 ml Wiśniówki

1 łyżka miodu

2 ćwiartki cytryny

1 ćwiartka pomarańczy + 2 goździki

szczypta cynamonu

Dodatkowe zdobienie w postaci skórki z pomarańczy (np. jak na zdjęciu) będzie dobrym zakończeniem naszych starań.

Pysznego!

*Jeśli chodzi o wybór dobrej wiśniówki, ja polecam Soplicę lub trochę droższą, ale znacznie lepszą Dębową Gold Cherry

2

Pyszna słodkość

Cukier      Co sprawia, że uśmiechamy się częściej i mamy więcej energii? Oczywiście cukier! Lubimy sobie osłodzić kawę, herbatę, ciasta, drinki. W dzisiejszym wpisie o sposobach dosładzania.

Wielkiej filozofii związanej z cukrem nie ma. Natomiast można poszaleć robiąc infuzowane syropy cukrowe. Podstawowy syrop barmański jest robiony prostą metodą: do dzbanka wsyp 2 szklanki cukru, wlej jedną szklankę wrzątku, zamieszaj aż się rozpuści i gotowe!

Większą zabawą są infuzowane syropy, nieskończenie wiele kombinacji, a ogranicza nas tylko wyobraźnia. Najlepiej jest w garnku zagotować cukier i wodę w proporcji 1:1 dodając do tego roztworu wybrany składnik, który wypuści swój smak. Może to być laska wanilii, skórki z cytrusów, zioła, owoce suszone, herbaty i wiele innych. Można je mieszać, aby był np. słodko ostry.

Zrobisz go w domu i możesz dowolnie dosładzać swoje drinki, kawy, herbaty. Więcej pomysłów w bieżących wpisach.

 

 

 

0

Od czego zacząć zabawę?

Od czego zacząć zabawę?

Polub alkohol. Znanym i (nie)prawdziwym powiedzenie jest „alkohol to twój wróg, lej go w mordę”. Dlaczego? Żeby wroga pokonać, trzeba się do niego zbliżyć, zapoznać. Podobna analogia występuje z trunkami mocnymi, polecam zmierzyć się z degustacją każdego alkoholu, jaki Tobie wpadnie na myśl. Polubić go, wyciągnąć jak najwięcej informacji ze swoich kubków smakowych, dopiero wtedy poznasz słabe i mocne strony łączenia ich z innymi składnikami.

Wbrew pozorom nie chcę szerzyć tutaj alkoholizmu czy też nadużywania.  Chodzi mi o to, aby skupić się na procesie picia, spędzić przy tym trochę więcej czasu na smakowanie.

Coraz częściej można spotkać lokale, które organizują degustacje alkoholi, od wódek, przez rumy, whisky itd. Przeważnie koszt takiej degustacji jest zawarty głównie w cenie alkoholu, nasza ulubiona ekipa degustacyjna lubi zaspakajać ciekawość gości, dzieląc się swoją pasją. Przy okazji pozdrawiam Panów z szotyszociki.pl 😉

degustacja2

Przedstawię wam sposób, w jaki ja próbuję alkohole, których jeszcze nie piłem. Do dyspozycji mamy nasz wzrok, węch, smak i naszą wyobraźnie. Można jeszcze w razie czego palcem sprawdzić czy trunek jest wystarczająco mokry 😉

Alkohole najlepiej pić nieschłodzone, by oddały nam swój cały bukiet smakowy. Dlaczego pijemy zmrożoną wódkę? Bo chcemy zabić smak, żeby lepiej `weszła’. Są też takie sposoby by wzmocnić smak, na przykład koniak najlepiej pić w dedykowanych kieliszkach, które przekazują ciepło z naszych dłoni do pitego trunku. Do dobrej whisky powinniśmy dolać odrobinę wody, dzięki czemu poszerzy się nam wachlarz smakowy.

Szkło w dłoń, spoglądamy na konsystencję, kolor i gęstość. Możemy ruchem dłoni zamieszać płyn, wąchamy aromat testowanego alkoholu. Już wtedy możemy poczuć niektóre nuty smakowe.  Najlepiej nie sugerować się etykietką, tylko od razu przetestować i  zgadywać co może być w środku. Przykładamy do ust i pierwszy nieduży łyk zatrzymujemy w buzi, smakujemy. Co czujemy? Lubimy czy nie? Powoli łykamy płyn zwracając uwagę na odczucia w ustach? Sprawdzamy finisz, czy szybko przechodzi nam przez  gardło? Rozgrzewa? Alkohol w naszym guście?

Nie polubicie ich od razu, trzeba dużo próbować i rozwijać swoje kubki smakowe. Przyzwyczaicie się i otworzycie sobie bramę do wielu ciekawych smaków.

Tejstujcie, bawcie się!