0

Warszawska Scena Barowa. Polewa Święty z Bostonem.

WSBŚwiąteczny okres życzliwości i uśmiechu zainspirował mnie do podzielenia się z Wami książką, która skupiła wokół siebie najlepszych barmanów ze stolicy, aby podzielić się z czytelnikami swoją pasją i zaprezentować najbardziej wyuzdane autorskie kreacje.

Książka powstała z miłości do Bostonu nie tylko autora, ale także wielu ludzi z prawdziwą pasją do sztuki barmańskiej. To ludzie, którzy każdego dnia swoją miksologią za barem inspirują wiele ciekawskich oczu i spragnionych ust. Miałem ogromną przyjemność pracować z niektórymi z nich, co sprawiło, że teraz jestem w tym miejscu i też mogę spełniać się za barem, czerpać z tego przyjemność, zadowalać Was i z Wami się bawić. Święty z Bostonem, ciepły i przyjacielski człowiek. Utalentowany barman, przebija się ze swoim shakerem przez szare ulice Warszawy. Stały bywalec barowy, łączący całą warszawską gastronomię.

Książka powstawała w momencie, w którym pracowałem jeszcze w Lorelei. Wiele się tam zmieniło odkąd najlepsi barmani, każdego dnia na moich oczach kolorowali lokal pięknymi i pysznymi koktajlam, dzieląc się przy tym ‘Know-how’. Cały bar przeszedł ogromną transformację, ilość dobrych alkoholi wciąż rosła, a właściciele chętnie wraz załogą, budowali klimat tego miejsca. Lorelei to było miejsce, w którym obok dobrego koktajlu mogliście usłyszeć wiele dobrej muzyki od największych zajawkowiczów, bujając się na hamaku lub rozłożyć się na pufach. Nudno nigdy nie było, świetny team na barze i obok niego sprawiał, że chciało się tam wracać, nawet do pracy 😉

W WSB przeczytacie więcej o Lore, a także o kilku innych fascynujących miejscach w gastronomicznej mapie warszawy. Są to miejsca, które koniecznie trzeba odwiedzić, zobaczyć, spróbować czegoś od barmanów. Autor dzieli się swoimi historiami i wiedzą w bardzo przyjacielski sposób, zarażając nas swoją pasją. Bardzo lekko się ją czyta, piękne zdjęcia powodują chęć oblizania wszystkich kreacji. Książka powinna stać na półce każdego amatora dobrego alkoholu. Dodaje koloru Warszawskiej Sceny Barowej.

Gdzie kupić WSB ?

w1 w2 w3 w4 w5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To dzieło, to także okno do wspomnień, wielu historii i pozytywnych ludzi. Każda osoba, z którą pracowałem i pracuje, utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to branża skupiająca bardzo wartościowych, pozytywnych i otwartych ludzi. Często chwilowo i przez przypadek znajdujemy się  razem obok siebie 😉

 

 

 

Wbrew niektórym opiniom, bar jest czymś, co łączy ludzi, a nie oddziela. hehe

 

Muszę przyznać, mimo moich intensywnych doświadczeń za barem, wciąż jestem z boku sceny barowej. Nie wychylam się za mocno, próżno szukać mojej obecności wśród konkursów koktajlowych. Jednak zawsze śledzę poczynania swoich przyjaciół barowych. Każdy zasługuje na tyle, na ile sobie zapracuje. Autor WSB zasługuje na podium w takim razie! Razem ze mną możecie śledzić jego starania w konkursie Bacardi Legacy 2014. Zachęcam do polubienia jego strony, na której dzieli się z nami relacją swojej drogi na sam szczyt, pod hasłem One Love! 🙂

 

J_MG_1189_1ego magiczne dłonie czarują po całej stolicy, polewając One Love Coctail.

 

0

Prezenty dla bartendera, wspieraj pasję miksologiczną.

christmas-bartender-7239820   Święta w tym roku wyjątkowo szybko dobijają się nam do drzwi. Przynajmniej dla mnie. Brak większych mrozów czy rozbijanych śnieżek na mojej głowie sprawił,  że czekam na ten świąteczny puchowy śnieg, ale się chyba go nie doczekam. Przynajmniej wszystkie galerie handlowe już od początku listopada tworzą nam ten klimat, wzbudzając presję zakupów świątecznych.

Ja osobiście nie lubię uczestniczyć w tym szale zakupów. Wybieram się w jeden dzień odwiedzając 2-3 sklepy z towarem mniej praktycznym. Ciężko dobrać coś na miarę, czy totalnie w gust drugiej osoby. Prezenty powinny być ciekawą niespodzianką, a nie tym co moglibyście sobie sami kupić, ale zlecacie to drugiej osobie 😉

Tak więc pomijając wszelkiego rodzaju ubranka, bieliznę czy miśki i poduszki, można sprawić komuś prezent dedykowany. Coś co uzupełni kolekcję swojego wybrańca lub pomoże w realizowaniu swoich pasji. Jako, że jest to docelowo blog barmański, to zajmę się właśnie tą dziedziną, czyli dziś zobaczycie ciekawe prezenty dla barmana. Oczywiście ten temat nie ogranicza się tylko do barmanów, ale tak naprawdę dla wszystkich, którzy lubią sobie urozmaicić smak napojów wysoko i nisko procentowych. Każdy z nas ma ochotę na wypicie czegoś smacznego, mieszanego, owocowego, orzeźwiającego czy słodkiego i tak dalej.

Jak ja zostałem zapytany co mi kupić, wolałem jednak coś z poza sprzętu barmańskiego, ponieważ wiem, że znam się na tym lepiej i mógłbym nie dostać tego czego bym chciał, lub o słabej jakości. Dlatego przedstawię kilka fajnych i jakościowych produktów, które powinny być strzałem w 10!

Zapnijcie pasy, bo zaczynamy krótką podróż po najciekawszych propozycjach dla doświadczonych i amatorskich barmanów, dla znawców alkoholi, dla lokali gastronomicznych czy dla osób, które niekoniecznie oczekują takiego prezentu, ale na pewno im się przyda.

1. Shaker

Numer jeden, jeśli chcemy zacząć zabawę z mieszaniem różnych płynów. Mamy do wyboru bardziej profesjonalny Shaker Bostoński 2-częściowy lub troszkę mniej Shaker Francuski 3-częściowy. Bostoński składa się z szklanicy i metalowego kubka lub 2 części metalowych. Francuski jest zrobiony z części metalowych, posiada wbudowane sitko. Jeśli ma to być sporadycznie używany Shaker, wystarczy ten drugi.

boston  Shaker bostoński możemy skonfigurować według koloru, jakości, z obciążnikiem lub bez. Najtańsze są już od około 30zł ale za sam kubek, szklanica to koszt już 7 zł, więc całość możemy mieć już nawet za 40-50 zł.

Najlepiej sprzęt zakupić u najbardziej znanego polskiego dostawcy urządzeń gastronomicznych czyli APS.

Możesz wybrać Shaker Bostoński  i szklanicę

Francuski Shaker możemy dostać już od 27 zł, ja polecam jednak troszkę dołożyć i w okolicach 50zł dostaniemy całkifrancuzem niezły produkt.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Zestaw barmański

Zbiór najpotrzebniejszych rzeczy, które przydadzą się w pracy na barze, na domowych imprezach okolicznościowych lub w domowym zaciszu robiąc smaczne eksperymenty ze swoją drugą połówką 😉

zestaw2   Ceny zaczynają się już od 120zł, przykładowy zestaw powinien zadowolić w zupełności przyszłego barmana. Gdzie go kupić?

 

 

 

 

 

 

 

3. Blender

Jest to całkiem przydatne urządzenie nie tylko na barze, ale także w domu. Można zblendować owoce na przeciery, zrobić syrop cukrowy, cukier puder waniliowy, koktajle warzywne, owocowe, shake lodowy czy kawę mrożoną.

49511993  Najlepsze blendery barowe produkuje Hamilton beach, niestety jest to bardzo drogi produkt. Najtańsze są już od 500zł, a urządzenie z szerszym zastosowaniem (odmierzanie czasu, prędkości itp.) to koszt w granicach 1500zł.

 Produkty ze sklepu możecie zobaczyć tutaj

Oczywiście nie namawiam do aż tak dużych kosztów, klasyczne blendery można dostać już od 50-100zł. Warto patrzeć na możliwości i moce urządzeń.

Przeglądając oferty wpadł mi w oko ten bledner, rozsądny wybór

 

 

 

 

 

4. Noże barowe

Mamy do wyboru ze stali nierdzewnej lub ceramiczne. Ceramiczne są oczywiście ciekawszą propozycją. Przydatne są do krojenia owoców, wykrawania skórek itp. Ceny są od 16-25zł

Do wyboru, do koloru.

nóz1 nóż2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. Nowe vademecum barmana, Zdzisław Nowicki

Książka wprowadzająca do świata alkoholi, przyuczająca barmanów do fachu, opisująca każdy alkohol, sposoby mieszania oraz receptury najpopularniejszych drinków (średnio polecam uczenia się ich na pamięć 😛 ). Ja osobiście też korzystałem z informacji tam zawartych.

Do kupienia np. tutaj 🙂

i-nowe-vademecum-barmana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

6. Wyciskarka do cytrusów

Przydatna w każdej chwili, do wyciskania soków z cytryn czy limonek.  Koszt około 35zł do zakupienia tutaj.

49514120

 

 

 

 

 

 

 

 

7. Domowy wyrób alkoholu. Historia samogonu. Porady, przepisy

Jak lubimy eksperymentować w produkcji własnych unikalnych wytworów alkoholowych, warto zaopatrzyć się tego typu książki. Ciekawostki, historia alkoholi, liczne porady. Panowie powinni polubić tą pozycję.

Do kupienia.

domowy_wyrob_alkoholu_historia_samogonu_porady__przepisy_IMAGE1_274853_4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

8. Alkohol

Zawsze można zakupić jakiś ciekawy alkohol, smakowy likier czy syrop. Aby uzupełnić nasz barek 😉

Jpeg

 

 

 

 

 

 

 

9. Smoking Gun

Jeśli jesteś fajnym szefem swojego lokalu, zafunduj załodze Smoking Guna. Dzięki niemu zaskoczysz swoich gości ciekawymi wędzonymi drinkami. Możecie go kupić za jedyne 550zł hehe. Ale uważam że warto, zobacz.

49514177

 

 

 

10…100000. Wszelkiego rodzaju gadżety, koszulki, foremki na lód itd.

Pomijam miarki barowe, łyżki czy muddlery. Takie rzeczy są średnią frajdą, no chyba, że mamy jakiś wymarzony egzemplarz.

dominos-shots2                 alcohol_doesnt_get_you_drunk_bartenders_do_tshirt-r6ad9caddbff34857acfdfb3e83912698_804gs_324

I na koniec, w razie wątpliwości…

trust_me_im_a_bartender_martini_button-r9a2319824a2244968508a663a6436d62_x7j3i_8byvr_324

Aha, jeszcze jedno. Mamo, jakbyś czytała ten wpis, to poproszę pod choinkę szlafrok 😀

Najlepszych prezentów życzę! 🙂

Tejstuj,

baw się 🙂

2

Angostura ? Z czym to się πje

????Witam szeroką publiczność (hi hi) w TRZYNASTYM wpisie. Dziś w trakcie pracy, przed samym świtem, podczas przerwy napadał na nas śnieg, oprócz tego, że śnieg powinien iść za kratki, to ja powinienem napisać jakiś zimowy rozgrzewający wpisik. Nic bardziej mylnego! 😉

Dziś ziołowe klimaty. Tematem będzie Angostura, dlaczego? Ponieważ 4/5 moich gości za barem pyta się „co to jest i jak to się wymawia?”.

Angostura jest gorzką, wystarczająco mocną (bo ok 45%) i aromatyczną wódką. Jest to bitter, który wykorzystuje się do koktajli. Angostura dla barmana jest tym, czym sól i pieprz dla kucharza. Jako, że jej smak jest bardzo intensywny, wystarczy kropla lub dwie, aby nadać charakterystyczny posmak naszemu trunkowi.

 

Ojcem Angostury bitters jest Dr JGB Siegert, który jako lekarz wojskowy i dociekliwy naukowiec badał właściwości miejscowych ziół. Gdzie? No właśnie w miejscowości Angostura. W 1824 roku powstała pierwsza receptura, która początkowo miała pomagać w leczeniu swoich podopiecznych. Później, gdy okazało się, że produkt ma bardzo duży potencjał handlowy, sukcesywnie Angostura zdobywała popularność na całym świecie.

Zrozumiałe jest, że skład i proces produkcyjny jest ściśle tajny. Najprawdopodobniej bitter ten produkuje się na bazie rumu (który również jest produkowany przez Angosturę), i nalewów z ziół i owoców. W produkcji wykorzystuje się drzewo chinowe, kłącze galangi, skórki pomarańczy, imbir i korzenie arcydzięgla. Brązowe zabarwienie bitterowi nadaje czerwone drzewo sandałowe.

Charakterystyczny gorzki smak odstrasza od spożywania jej w naturalnej postaci. Angostura jest składnikiem wielu znanych koktajli, takich jak Old Faschioned, Manhattan czy Champagne Cocktail. Pomaga także w problemach żołądkowych np. na zgagę możemy sobie zaparzyć miętę z kilkoma kroplami Angostury.

Angostura_aromatic_bitters_dD

Patrząc na butelkę, można zauważyć nie dopasowaną etykietę, jest za duża! Krążą historie, że przy produkcji pierwszych partii tego alkoholu, jeden z pracowników miał zakupić butelki, drugi etykiety. Po powrocie okazało się, że etykieta jest zbyt wysoka dla zakupionych butelek, nie przeszkodziło to jednak w dopuszczeniu ich do sprzedaży. Teraz, jest to znak rozpoznawalny dla Angostury.

0

Jak my Polacy pijemy alkohol? statystyki nie kłamią…

alcohol-black-drink-party-Favim.com-406683_large        Weekend się skończył, nie pierwszy, nie ostatni… wiadomo.

 W między czasie można zrobić małe podsumowanie. Pod klawiaturę wpadły mi badania z 2012 roku, w których to dowiemy się jak dobrze Polacy bawią się z alkoholem. Jak dużo pijemy, z kim, w jakich okolicznościach i taak dalej.

 

 

 

Cały raport możecie zobaczyć tutaj

 

Wśród ciekawszych danych są:

  • 84% dorosłych Polaków spożywa alkohol, 16% to abstynenci
  • Wśród kobiet jest wyraźnie więcej niepijących niż wśród mężczyzn.

 

Aaaaa:

123

 

 

Widać, że niektórzy świetnie podwyższają średnią tych nie pijących… 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Wśród osób lepiej wykształconych więcej jest pijących niż wśród osób z wykształceniem średnim czy zasadniczym zawodowym.
  • Najczęściej alkohol spożywają mieszkańcy miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców.
  •  Najrzadziej natomiast mieszkańcy wsi.

A gdzie spożywają najczęściej alkohol?

  • Zazwyczaj we własnym domu (do takiej konsumpcji przyznaje się 69% mężczyzn i 62% kobiet)  
  • Najczęściej bez specjalnej okazji, po prostu „dla relaksu”, „odstresowania się” (czyni tak 71%
    mężczyzn oraz 54% kobiet)   – No oczywiście, bo brak okazji jest najlepszą okazją 😉

 

  • Połowa Polaków spożywa alkohol ze znajomymi lub przyjaciółmi, jedna trzecia w towarzystwie partnera, partnerki, męża lub żony. Niewiele rzadziej Polacy spożywają alkohol z innymi członkami rodziny, jedna piąta spożywa alkohol samotnie – zdecydowanie częściej czynią tak mężczyźni niż kobiety.

A to ciekawe:

  • Zdecydowana większość mężczyzn i prawie wszystkie kobiety twierdzą, że nie zdarzyło im się wypić za dużo alkoholu.   -taaa, nie wydaje mi się..

f0f792fd0e7441-540-210-0-588-2121-827

Hmm a co z nieletnimi?

  • Czterech na pięciu dorosłych Polaków deklaruje, że zwróciłoby uwagę osobie sprzedającej alkohol nieletnim. Połowa zawiadomiłaby w tej sytuacji policję. Również połowa z nas deklaruje, że w sytuacji sprzedaży alkoholu nieletnim zawiadomiłaby urząd wydający zezwolenia na handel alkoholem.

 

Wnioski są takie, że źle nie jest, utrzymujemy świetną średnią. Pijemy dużo, niestety za mało pijemy na jakość, za dużo na ilość.

Warto robić to z przyjemności, nie konieczności. Tego wszystkim życzę.

 

Więcej informacji w samym raporcie.

Informacje o badaniu:

  •  Próba: 3999 wywiadów w ciągu całego 2012 roku; Polacy w wieku 18 lat i więcej
  • Metoda zbierania danych: wywiady telefoniczne
  •  Metoda szacowania spożycia: zastosowano metodę pytania rozmówcy o spożycie alkoholu w ciągu ostatnich 7 dni, która pozwala na trafniejsze oszacowanie skali przeciętnego spożycia alkoholu niż pytania o „ostatnią okazję” (która mogła być daleka od standardowej, przeciętnej), lub pytania respondentów o średnie/przeciętne spożycie alkoholu – takie oszacowanie sprawia wielu rozmówcom problem.

 

źródło: http://www.tnsglobal.pl/jakpijapolacy/

0

Kuchnia vs Bar

food-and-drink-pr2

W ostatnim czasie można zauważyć OGROMNY wzrost mody na gotowanie oraz programy, w których idealni szefowie kuchni walczą o miano najlepsiejszego. Jest to pożyteczny trend, ponieważ coraz częściej zwracamy uwagę na to, co jemy, jak zdrowo jeść, no i najważniejsze przekazywana jest kultura  smakowania i tworzenia nowych, ciekawszych potraw. Co druga pani domu prowadzi bloga kulinarnego, powstaje program Taste Club, który tworzy „klub miłośników jedzenia na mieście”. Często lub częściej jadamy na mieście i eksperymentujemy ze smakami. Brzmi nieźle i na tym mógłbym skończyć…

Aleeeee..

Kto nie marzy podczas spożywania obiadu o… zimnym piwku, lampce dobrego wina, szklance Old Faschioned albo po prostu rozgrzewającego rumu do herbaty? każdy. Zdaje mi się, że wyjątkowo mocno omijany jest temat alkoholu. Rozumiem, że „góra” nie pozwala promować mocnych alkoholi. Jednak warto również przekazywać kulturę spożywania napoi wysokoprocentowych. Nie koniecznie na ilość, co zdecydowanie jakość. Fajnie jest wiedzieć o tym, jak się spożywa poszczególne alkohole. Co najlepiej wypić na kaca, jakie śniadanie procentowe postawi nas na nogi. Jaki alkohol pić, by pobudzić żołądek do trawienia. Odkąd Polacy wyprodukowali jako pierwsi wódkę(tak, tak), ruszyła lawina poszukiwania nowych odmian płynów wysokoprocentowych,  nowych sposobów mieszania ich, poszukiwania innych smaków, wykorzystywanie  nowych składników.

cocktails-food-banner

 

 

 

 

 

Gdzie się podział tak ważny aspekt naszego codziennego życia.. i naszych przodków też. Obecnie pracuje dodatkowo na terenie dawnej wytwórni wódek koneser, przy kolejnych organizowanych degustacjach, słyszę tą samą historię o tym miejscu, ale zawsze jest to ciekawe, bo możemy być z takich miejsc dumni, albo po prostu fajnie wiedzieć. Nasze wódki sprzedajemy na całym świecie, a poziom barmański w naszym kraju ostro idzie w górę. Ledwo słyszalne, acz na szczytowym poziomie odbywają się wydarzenia typu gastro party, gdzie promuje się dobrą mixologię. A w trakcie kilkudniowego spotkania z wieloma inspirującymi ludźmi ze środowiska nie tylko gastronomicznego, w Warszawie mamy genialny Bar Symposium.

Jest to smutne, bo jest to prawdziwa sztuka  gdy widzisz shaker w dłoniach największych zajawkowiczów, których oj.. nie brakuje. A jak mawia jaco, zajawa to podstawa! Kto bywa, ten wie.

Jedyna nadzieja w kim?

 W Bar- man – ach/-kach  ach.

coct

Praktykujcie, szkolcie się, testujcie, czytajcie mojego bloga :). Jeśli już stoimy za tym barem, to róbmy to dobrze. Jest to świetny sposób na przekazywanie kultury spożywania napoi wysokoprocentowych w naszym kraju. Na pewno zaprocentuje.

A poza tym, jest to dobra zabawa, przynajmniej dla mnie. Lubię to, co robię.

 

A teraz lecę wyszejkować kolę z cytryną! 😀

 

1

Zesty, zestunie, czyli sposób na garnish

Zest+spinka         Pięknie pachnie, dodaje koloru, ozdabia. Cytrusy charakteryzują się  soczystym wnętrzem oraz twardą osłoną w postaci skóry, którą możemy wykorzystać na wiele sposobów. Pomarańcze, cytryny, grejpfruty oraz limonki łatwo i przyjemnie wykorzystuje do aromatyzowania koktajli, ozdabiania, a także do tworzenia infuzji. Już za chwile zobaczycie „jak to się robi”  😉

 

Continue Reading

2

Pyszna słodkość

Cukier      Co sprawia, że uśmiechamy się częściej i mamy więcej energii? Oczywiście cukier! Lubimy sobie osłodzić kawę, herbatę, ciasta, drinki. W dzisiejszym wpisie o sposobach dosładzania.

Wielkiej filozofii związanej z cukrem nie ma. Natomiast można poszaleć robiąc infuzowane syropy cukrowe. Podstawowy syrop barmański jest robiony prostą metodą: do dzbanka wsyp 2 szklanki cukru, wlej jedną szklankę wrzątku, zamieszaj aż się rozpuści i gotowe!

Większą zabawą są infuzowane syropy, nieskończenie wiele kombinacji, a ogranicza nas tylko wyobraźnia. Najlepiej jest w garnku zagotować cukier i wodę w proporcji 1:1 dodając do tego roztworu wybrany składnik, który wypuści swój smak. Może to być laska wanilii, skórki z cytrusów, zioła, owoce suszone, herbaty i wiele innych. Można je mieszać, aby był np. słodko ostry.

Zrobisz go w domu i możesz dowolnie dosładzać swoje drinki, kawy, herbaty. Więcej pomysłów w bieżących wpisach.

 

 

 

0

Od czego zacząć zabawę?

Od czego zacząć zabawę?

Polub alkohol. Znanym i (nie)prawdziwym powiedzenie jest „alkohol to twój wróg, lej go w mordę”. Dlaczego? Żeby wroga pokonać, trzeba się do niego zbliżyć, zapoznać. Podobna analogia występuje z trunkami mocnymi, polecam zmierzyć się z degustacją każdego alkoholu, jaki Tobie wpadnie na myśl. Polubić go, wyciągnąć jak najwięcej informacji ze swoich kubków smakowych, dopiero wtedy poznasz słabe i mocne strony łączenia ich z innymi składnikami.

Wbrew pozorom nie chcę szerzyć tutaj alkoholizmu czy też nadużywania.  Chodzi mi o to, aby skupić się na procesie picia, spędzić przy tym trochę więcej czasu na smakowanie.

Coraz częściej można spotkać lokale, które organizują degustacje alkoholi, od wódek, przez rumy, whisky itd. Przeważnie koszt takiej degustacji jest zawarty głównie w cenie alkoholu, nasza ulubiona ekipa degustacyjna lubi zaspakajać ciekawość gości, dzieląc się swoją pasją. Przy okazji pozdrawiam Panów z szotyszociki.pl 😉

degustacja2

Przedstawię wam sposób, w jaki ja próbuję alkohole, których jeszcze nie piłem. Do dyspozycji mamy nasz wzrok, węch, smak i naszą wyobraźnie. Można jeszcze w razie czego palcem sprawdzić czy trunek jest wystarczająco mokry 😉

Alkohole najlepiej pić nieschłodzone, by oddały nam swój cały bukiet smakowy. Dlaczego pijemy zmrożoną wódkę? Bo chcemy zabić smak, żeby lepiej `weszła’. Są też takie sposoby by wzmocnić smak, na przykład koniak najlepiej pić w dedykowanych kieliszkach, które przekazują ciepło z naszych dłoni do pitego trunku. Do dobrej whisky powinniśmy dolać odrobinę wody, dzięki czemu poszerzy się nam wachlarz smakowy.

Szkło w dłoń, spoglądamy na konsystencję, kolor i gęstość. Możemy ruchem dłoni zamieszać płyn, wąchamy aromat testowanego alkoholu. Już wtedy możemy poczuć niektóre nuty smakowe.  Najlepiej nie sugerować się etykietką, tylko od razu przetestować i  zgadywać co może być w środku. Przykładamy do ust i pierwszy nieduży łyk zatrzymujemy w buzi, smakujemy. Co czujemy? Lubimy czy nie? Powoli łykamy płyn zwracając uwagę na odczucia w ustach? Sprawdzamy finisz, czy szybko przechodzi nam przez  gardło? Rozgrzewa? Alkohol w naszym guście?

Nie polubicie ich od razu, trzeba dużo próbować i rozwijać swoje kubki smakowe. Przyzwyczaicie się i otworzycie sobie bramę do wielu ciekawych smaków.

Tejstujcie, bawcie się!